wtorek, 29 kwietnia 2014

Chrupiące domowe ciasteczka z okienkiem

Pyszne, kruche i maślane ciasteczka, lubiane przez dzieci i dorosłych.  Bardzo prosty przepis, upieczesz raz tę wersję i nie będziesz miał chęci na sięganie tych sklepowych  ;)


  * liczba porcji: ok 40 sztuk
* czas przygotowanie: 25 minut
Składniki:
3 szklanki maki krupczatki,
kostka masła 250g,
2 żółtka,
2 łyżki kwaśnej gęstej śmietany 12% ,
1/2 szklanki cukru pudru,
2 cukry waniliowe,
tłuszcz do wysmarowania formy,
dżem porzeczkowy, wiśniowy,
 
 

Wykonanie:
Wszystkie składniki ciasta siekamy.Gdy ciasto nabierze jednolitej,gładkiej konsystencji,zwijamy w folię i wkładamy na 2 h do lodówki.Wychłodzone,dzielimy na części,cienko rozwałkowujemy,wycinamy ciekawy kształt,Ja wycięłam foremką do babeczek, a w połowie z nich zrobiłam okienko, kieliszkiem. Okienka napełniamy dżemem - nie za dużo, żeby podczas pieczenia nie wypłynął. Układamy delikatnie na wysmarowanej i wyłożonej papierem do pieczenia blaszce.Pieczemy w nagrzanym piekarniku w temp 200C przez ok 12-15 minut.Zrumienione zdejmujemy z blaszki łopatką,układamy na talerzu.Ciasteczka można posypać cukrem pudrem.W blaszanym pudełku przechowują się doskonale nawet przez kilka tygodni.
 
 * oprócz czasu na wychłodzenie i pieczenie
 
 
Smacznego!!!


poniedziałek, 28 kwietnia 2014

Udziec z indyka w ziołach

Odpowiednio przygotowany indyk jest smaczny i apetyczny, ponadto korzystnie wpływa na układ nerwowy, mięśniowy i na pracę serca. Smaczne, zdrowe i niskokaloryczne, marzenie kobiet ;)
Indyk jest uwielbiany przez dietetyków, którzy bardzo często polecają go swoim klientom. Jest doskonałym źródłem witaminy B,w szczególności B12, kwasu foliowego i niacyny.W indyku znajdziemy również potaż, cynk, magnez, żelazo. Indyk mniej uczula, problem alergii dotyka wielu osób,dlatego tak jak królik to idealne rozwiązanie dla dzieci.
Przyrządza się je łatwo i szybko, można je smażyć, piec, dusić. Jest świetnym wyjściem dla osób na diecie. Dobrze jest je zamrozić, i wtedy po upieczeniu staje się kruche i nieziemsko pyszne. Ja upiekłam udziec indyka w rękawie do pieczenia.Wszystkie płyny i aromaty zostały wewnątrz rękawa,a mięso pozostało soczyste i pełne smaku.


Składniki:
Mięso:
udziec z indyka
papryka słodka mielona
sól,pieprz
świeży ( tymianek, oregano, rozmaryn, cząber górski,ogrodowy,dałam dwa rodzaje ;] )
 olej ryżowy

Gnocchi:
333g ziemniaków
100g mąki pszennej
1 małe jajko
sól,pieprz,
świeży tymianek do posypania

Buraczki:
5 buraków
sok z cytryny
sól,pieprz
cebula 


 Wykonanie:
Mięso: Udziec z indyka doprawiamy solą, pieprzem, papryką słodką i posypujemy świeżymi ziołami. Dokładnie go nacieramy i odstawiamy do lodówki na godzinę. Po tym czasie przekładamy do rękawa, dolewamy odrobinę oleju ryżowego,dobrze związujemy i pieczemy w nagrzanym piekarniku przez 1h30min w 200C.
Gnocchi: Ziemniaki gotujemy w mundurkach, gdy będą miękkie odcedzamy i odstawiamy do ostygnięcia. Po tym czasie obieramy ze skórki, przeciskamy przez praskę do ziemniaków, dodajemy sól, pieprz,mąkę, jajko, wszystko dokładnie zagniatamy na gładkie i lepiące się ciasto. Czysty blat oprószamy mąką i formujemy długie wałeczki. Ostrym nożem kroimy je na małe kluseczki o długości 2 cm. Bierzemy widelec i każdą kluseczkę  przyciskamy lekko do zębów, przesuwamy w dół po widelcu. Wodę zagotowujemy i solimy, wrzucamy gnocchi, gdy wypłyną jeszcze chwilę gotujemy i gotowe.
Buraczki: Obieramy i gotujemy do miękkości. Gdy ostygną, ścieramy je na tarce o dużych oczkach. W małym garnku rozpuszczamy masło i wrzucamy pokrojoną cebulę,niech się lekko zeszkli. Dodajemy buraczki, przesmażamy, doprawiamy do smaku solą,pieprzem, sokiem z cytryny i gotowe.
Wszystko przekładamy na talerz, posypujemy świeżym tymiankiem, podajemy z zimnym piwem ;)


Smacznego!!!
 
 

niedziela, 27 kwietnia 2014

Tort z truskawkami

Daleko do ideału, wygląda jak wygląda :D ,ale się starałam :P 
Sobotnio - Niedzielne łasuchowanie, uważam za udane. My szczęśliwi, Koty również (uwielbiają bitą śmietanę) ;)

Składniki:
Biszkopt:
6 jajek
3/4 szkl mąki pszennej
1/4 szkl mąki ziemniaczanej
3/4 szkl cukru

dodatkowo:
700ml śmietanki kremówki 36%
4 śmietan-fix
truskawki
gorzka czekolada
cukier puder
sok z 1 cytryny
2 łyżki wódki
nie cała szklanka wody


Wykonanie:
Biszkopt: Białka oddzielamy od żółtek. Ubijamy na sztywną pianę. Pod koniec ubijania, porcjami dodajemy cukier.Dodawać po 1 żółtku cały czas ubijając. Oby dwie mąki wymieszać i dodawać porcjami do masy, najlepiej drewnianą łyżką i delikatnie mieszamy,żeby składniki się połączyły. 
Tortownicę o średnicy 22cm  wykładamy papierem do pieczenie ,ale tylko dno, boków tortownicy nie smarujemy masłem. Ciasto wylewamy do tortownicy i pieczemy w 170C przez ok 45 minut , do suchego patyczka. Po tym czasie wyciągamy biszkopt z piekarnika i rzucamy go z 60cm na podłogę i z powrotem wkładamy do piekarnika, studzimy przy otwartych drzwiczkach. Biszkopt dzielimy na 3 blaty.
Masa śmietanowa: Dobrze schłodzoną śmietankę ubijamy na sztywno, cukier puder mieszamy z śmietan-fixami i dodajemy porcjami, cały czas ubijając,aż masa stanie się sztywna.
Truskawki myjemy i kroimy na ćwiartki.
Sok z cytryny mieszamy z wodą i wódką.
Składanie:
Pierwszy blat biszkoptu układamy i nasączamy go ponczem cytrynowym.
Nakładamy porcję masy śmietanowej. Wyrównujemy. Nakładamy ćwiartki truskawek. Na to kładziemy drugi blat. Nasączamy go ponczem. Wykładamy masę śmietanową. Wyrównujemy. Nożykiem ścieramy obficie gorzką czekoladę. Na to kładziemy 3 blat.Nasączamy ponczem. Wykładamy resztę masy śmietanowej i wyrównujemy wierzch i boki. Dekorujemy truskawkami i posypujemy gorzką czekoladą. Schłodzić.Gotowe :P

 
 

niedziela, 20 kwietnia 2014

Kruchy z rabarbarem

Są święta,wszędzie królują słodkie serniki, mazurki, makowce. A Ja postanowiłam zrobić coś kwaśnego. Rabarbar to smak lata i dzieciństwa. Pamiętam jak rósł na działce u babci i nie mogłam się jemu oprzeć.Nazwa rabarbar pochodzi od   
nazwy rzeki Wołgi - RHA.
  Rzeką tą dostarczano rabarbar. We wszystkich europejskich językach występuje pod tą samą nazwą, która oznacza "obcego znad Wołgi". Rha to w grece nazwa rzeki Wołgi, "barbar"- obcy, cudzoziemiec. Ta roślina nie kokietuje, ma charakter. Nie dość, że podtruwa( przyjmowany w dużych ilościach jest rośliną trującą, ale to w przypadku, gdybyśmy spożywali również korzeń oraz liście,oprócz kwasu szczawiowego, zawiera pektyny, taniny oraz glikozydy,jednak trzeba by było sporo go zjeść),to jeszcze jest kwintesencją kwaśnego smaku ;)



Składniki:
1 kostka masła lub margaryny
9 łyżek cukru
4 jaja
3 szklanki mąki
2 łyżeczki proszku
2 łyżki śmietany 18% 
rabarbar ( lub inne owoce)
1 budyń śmietankowy bez cukru


 Wykonanie:
Masło zmiksować z 4 żółtkami i 4 łyżkami cukru, dodać 3 szklanki mąki, proszek do pieczenia, 2 łyżki śmietany. Ciasto dobrze zagnieść i odstawić do lodówki na pół godziny. Przygotować owoce, rabarbar obieramy i kroimy na małe kawałki. Następnie, ciasto wykładamy na blaszkę, wcześniej wyłożoną papierem do pieczenia i układamy na nim owoce. 


Białka które zostały, ubijamy na sztywno z resztą cukru, dodajemy 1 budyń śmietankowy dalej ubijając. Gotową pianę z cukrem wykładamy na owoce. Można zostawić trochę ciasta i na koniec pokruszyć na wierzchu. Pieczemy w 180C ok 50 minut. Gotowe.

 
 Smacznego!!!

 


piątek, 18 kwietnia 2014

Caprese

Kolejne włoskie danie,które robi się błyskawicznie i jest jedną z najsmaczniejszych sałatek świata. Latem smakuje wyśmienicie,gdy użyjemy aromatycznych i soczystych pomidorów. Do tego świeże listki bazylii, mozzarella, dobra oliwa,posypana grubo zmielonym pieprzem. 
Ma ona odzwierciedlać włoską flagę.

Składniki:
2 dojrzałe pomidory
kulka mozzarelli (125g)
kilka listków bazylii
dobrej jakości oliwa
sól i świeżo zmielony pieprz


Wykonanie:
Pomidory i mozzarelle kroimy w plastry. Układamy na przemian na talerzu. Ozdabiamy listkami bazylii i polewamy dobra oliwą. Przyprawiamy sola i pieprzem. 


Bon Appetit!!!

Perfect Tomato and Mozzarella Spaghetti

Jedno z moich ulubionych makaronowych dań. Mogłabym jeść codziennie. Uwielbiam mozzarelle i te małe czerwone,soczyste i jędrne pomidorki,do tego świeża bazylia,dobra oliwa, makaron,czosnek, chili i nic więcej do szczęścia nam nie potrzeba. Jest to bardzo szybkie danie,a doznania są nie do opisania.
Jak już wcześniej pisałam, uwielbiam Gennara Contaldo, mogę go oglądać i słuchać godzinami,niesamowicie gotuję i przy tym jest baaardzo zabawny. Taki makaron robię często,ale na kanale mojego mentora dojrzałam,że wrzuca dodatkowo mozzarelle i to jest baardzo dobry pomysł <3. 
Zachęcam was do wypróbowania tego przepisu, nie pożałujecie. 
Siła tkwi w prostocie ;)



Składniki:
1 opakowanie pomidorków koktajlowych ( najlepiej włoskich)
2 ząbki czosnku
kulka mozzarelli
pól papryczki chili (możesz mniej)
dobra oliwa
listki bazylii
pół paczki makaronu spaghetti
sól,pieprz


Wykonanie:
Na patelni rozgrzewamy oliwę,wrzucamy pokrojony w plasterki czosnek i chili, parę sekund podsmażamy, uważając żeby czosnek się nie przypalił, dodajemy pomidorki koktajlowe, pokrojone na ćwiartki,potargane listki bazylii, doprawiamy solą,pieprzem, podlewamy 1/3 szkl. wody i dusimy na średnim ogniu,aż pomidory się lekko rozlecą. 


Makaron gotujemy al' dente.Gdy będzie gotowy przekładamy go do sosu z pomidorów,wszystko dokładnie mieszamy, jeśli jest taka potrzeba, dolewamy wodę w której gotował się makaron. Na koniec dodajemy porozrywaną mozzarelle i jeszcze raz mieszamy niech mozzarella się lekko rozpuści. Przekładamy na talerz,posypujemy listkami bazylii. Gotowe.



Bon Appetit!!!

czwartek, 17 kwietnia 2014

Fasolka po bretońsku

"Podobno niegdyś do bretońskiego miasteczka w regionie Finistère przyjechał polski ksiądz, który nauczył miejscową ludność, jak robi się… bimber i fasolkę po bretońsku.
Na ile ta historia jest prawdziwa – trudno orzec, ale faktem jest, że fasolka po bretońsku w Bretanii jest znana. Z kolei a la bretonne to we francuskiej kuchni określenie dania przygotowanego z fasolą. Przypuszczać jednak należy ostatecznie, że genezy tej potrawy szukać należy w czasach, kiedy Anglików nazywano Britonami. Przepis na „fasolkę po britońsku” został przedstawiony światu w 1855 roku na łamach magazynu „Frugal Housewife” jako Boston Baked Bean. Nie wiadomo, kiedy i jak ta pieczona fasola zagościła na polskich stołach i jak stała się fasolką po bretońsku. Wiadomo jednak, że dziś fasolka po bretońsku to jedno z najulubieńszych dań Polaków." PP

Składniki:
1/2 kg fasoli 
1 puszka pomidorów
1 kartonik przecieru pomidorowego
2 łyżki koncentratu pomidorowego
1 cebula
1 ząbek czosnku
4 dobre kiełbasy (śląska, jałowcowa)
100g wędzonego boczku
olej 
4 liście laurowe
3 ziela angielskie
majeranek
cząber
sól,pieprz
papryka słodka

 
 Wykonanie:
Dzień wcześniej,najlepiej na noc, moczymy fasolę w zimnej wodzie. Na drugi dzień fasole płuczemy i gotujemy w lekko osolonej wodzie ok 1h - 1-1/2h,aż będzie miękka. Przecier pomidorowy,pomidory z puszki, koncentrat, przekładamy do garnka i zagotowujemy z liściem laurowym i zielem angielskim. Na małej patelni rozgrzewamy oliwę i smażymy drobno pokrojoną cebulę i zgnieciony ząbek czosnku. 
 
 
 Na osobnej patelni podsmażamy pokrojoną w kostkę kiełbasę i boczek.
Do gotującego się sosu pomidorowego dodajemy cebulę,kiełbasę,boczek, obficie posypujemy majerankiem i cząbrem. Na koniec dodajemy ugotowaną fasolę, doprawiamy solą,pieprzem, słodką papryką  i chwilę gotujemy. 
Najlepiej smakuję ze świeżym pieczywem. Gotowe.
 
 
Smacznego!!!